Kolejny etap za mną, zakończyłam studia podyplomowe. Studiowałam bardzo ciekawy, zupełnie nowy kierunek „Food Design” w łódzkiej ASP. Zdecydowanie warto było. Teraz jestem już coraz bliżej spełnienia swoich marzeń. Studia wiele mnie nauczyły, zaczęłam poznawać gastronomię nie tylko od strony kuchni, dobrego przepisu. Poznałam całe jej kulisy w które wprowadzili nas fantastyczni wykładowcy m.in.
Justyna Kosmala – twórczyni warszawskiej Charlotte, która opowiada o swoim przedsięwzięciu z taką pasją i profesjonalizmem, że sama zapragnęłam stworzyć coś wyjątkowego. Zdecydowanie kobieta z niesamowitą charyzmą!
Gosia i Tomek Rygalik – to kreatywni ludzie tworzący Studio Rygalik. Jedni z najlepszych projektantów w Polsce poprowadzili nas przez cały etap projektowania przedsięwzięcia kulinarnego.
Wojciech Modest Amaro – chyba najbardziej oczekiwany przeze mnie wykład odbywający się w jego Atelier. Zdecydowanie ten człowiek inspiruje i wie czego dokonał!
Robert Makłowicz – opowiada najlepiej o winie. Jest niesamowicie ciepły i zabawny. Człowiek z ogromną wiedzą.
Magdalena Rozenfeld – prowadziła genialne wręcz zajęcia pt. „Znaczenie koloru w projektowaniu kulinarnym” oraz „Dress Code”. Opowiada tak cudownie o kolorach, że masz ochotę szybko znaleźć się w domu i całą jej wiedzę przelać na fotografię, talerze. Niesamowita osoba z ogromnym talentem.
Piotr Bikont -dziennikarz, publicysta i krytyk kulinarny, reżyser i twórca filmów dokumentalnych. Posiada niesamowitą wiedzę i podejście do historii kulinariów oraz przepisów.
Więcej o wykładowcach i studiach można przeczytać TUTAJ.
Poznałam fantastycznych ludzi, rozwinęłam się na wielu płaszczyznach. Przyznam, że nie wszystkie zajęcia były trafione jednak każdy z nas ma tematy które mniej go interesują, więc chyba dlatego jestem do nich źle nastawiona.
Cieszę się, że zdecydowałam się na te studia ponieważ one usystematyzowały wiele informacji, pomogły mi zrozumieć wiele innych tematów i co najważniejsze przygotowały mnie do działania na rynku gastro. Już coraz bardziej realny staje się projekt mojego kulinarnego biznesu :))
Ale się rozpisałam:) jednak chciałam pasjonatom kulinariów i osobom marzącym tak jak ja o swojej restauracji przybliżyć tematykę tych studiów i przekazać, że zdecydowanie warto się rozwijać!
Poniżej przedstawiam tort, który powstał na życzenie jednego z Was i z okazji obrony pracy dyplomowej „Food design”. Miał być bezowy i miał być kawowy. Taki jest! Wzbogacony o chrupiące migdały w glazurze z karmelu i owoce miechunki.
Jest doskonały w wersji od razu i w wersji tortu mrożonego! Zdecydowanie nie trudny, zdecydowanie piękny i zdecydowanie pyszny!
Smacznego:)
Piekarnik nastawić na temperaturę 180 C z funkcją grzania góra-dół. Dwie formy o średnicy 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia.
W czystej misce ubić białka, przez pierwszą minutę na najwyższych obrotach miksera, następnie zmniejszyć i ubijać aż piana będzie sztywna.
Do piany dodawać po łyżce cukru na minutę cały czas miksując.
Kiedy piana będzie błyszcząca i sztywna dodać mąkę ziemniaczaną, sok z cytryny i kawę rozpuszczalną. Całość miksować jeszcze przez 2 minuty.
Masę podzielić na pół i wyłożyć do przygotowanych foremek, wyrównać.
Włożyć do piekarnika, zmniejszyć temperaturę do 130 C i piec bezy przez 60 min. Wyłączyć piekarnik, pozostawiając bezy w zamkniętym piekarniku do momentu całkowitego ich ostudzenia.
Migdały posiekać na mniejsze kawałki, podprażyć na patelni. Przesypać do miseczki. Na blat kuchenny wyłożyć papier do pieczenia.
Na tej samej patelni wysypać 5 łyżek cukru i poczekać aż się rozpuści. Dodać podprażone migdały i szczyptę soli morskiej. Całość szybko wymieszać i rozłożyć płasko na przygotowanym papierze. Poczekać aż ostygnie.
Migdały jeżeli posklejały się na grubsze bryły należy pokroić lub za pomocą malaksera zmielić niezbyt drobno.
Śmietanę kremówkę ubić na sztywno. Następnie dodać do niej kakao, cukier puder, kawę rozpuszczalną oraz mascarpone. Całość miksować aż masa będzie sztywna, pod koniec dodając łyżkę Metaxy.
Odłożyć 1/3 kremu i 3 łyżki chrupek migdałowych. Pozostałe migdały i pozostały krem połączyć ze sobą.
Blat bezowy delikatnie wyłożyć na paterę (może się lekko pokruszyć, to naturalne ), na niego wyłożyć krem z migdałami. Całość przykryć drugim blatem. Na sam koniec górę tortu posmarować pozostałym kremem, dookoło posypać prażonymi migdałami i dekorować miechunką.
Tort najlepiej smakuje tego samego dnia, od razu po przygotowaniu. Blaty bezowe i krem można przygotować kilka godzin wcześniej jednak całość składać przed podaniem.
Składniki
Przygotowanie
Piekarnik nastawić na temperaturę 180 C z funkcją grzania góra-dół. Dwie formy o średnicy 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia.
W czystej misce ubić białka, przez pierwszą minutę na najwyższych obrotach miksera, następnie zmniejszyć i ubijać aż piana będzie sztywna.
Do piany dodawać po łyżce cukru na minutę cały czas miksując.
Kiedy piana będzie błyszcząca i sztywna dodać mąkę ziemniaczaną, sok z cytryny i kawę rozpuszczalną. Całość miksować jeszcze przez 2 minuty.
Masę podzielić na pół i wyłożyć do przygotowanych foremek, wyrównać.
Włożyć do piekarnika, zmniejszyć temperaturę do 130 C i piec bezy przez 60 min. Wyłączyć piekarnik, pozostawiając bezy w zamkniętym piekarniku do momentu całkowitego ich ostudzenia.
Migdały posiekać na mniejsze kawałki, podprażyć na patelni. Przesypać do miseczki. Na blat kuchenny wyłożyć papier do pieczenia.
Na tej samej patelni wysypać 5 łyżek cukru i poczekać aż się rozpuści. Dodać podprażone migdały i szczyptę soli morskiej. Całość szybko wymieszać i rozłożyć płasko na przygotowanym papierze. Poczekać aż ostygnie.
Migdały jeżeli posklejały się na grubsze bryły należy pokroić lub za pomocą malaksera zmielić niezbyt drobno.
Śmietanę kremówkę ubić na sztywno. Następnie dodać do niej kakao, cukier puder, kawę rozpuszczalną oraz mascarpone. Całość miksować aż masa będzie sztywna, pod koniec dodając łyżkę Metaxy.
Odłożyć 1/3 kremu i 3 łyżki chrupek migdałowych. Pozostałe migdały i pozostały krem połączyć ze sobą.
Blat bezowy delikatnie wyłożyć na paterę (może się lekko pokruszyć, to naturalne ), na niego wyłożyć krem z migdałami. Całość przykryć drugim blatem. Na sam koniec górę tortu posmarować pozostałym kremem, dookoło posypać prażonymi migdałami i dekorować miechunką.
Tort najlepiej smakuje tego samego dnia, od razu po przygotowaniu. Blaty bezowe i krem można przygotować kilka godzin wcześniej jednak całość składać przed podaniem.
u mnie po godzinie pieczenia w 130 stopniach, a następnie suszeniu w zamkniętym piekarniku, beza wyszła zupełnie miękka. Zastanawiam się, czy można spróbować upiec ją podobnie jak tą owocową – 180 na 5 min, a potem 150 przez półtorej godziny?
SPOKOJNIE możesz 🙂
W tym przepisie podaję że wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 C a następnie zmniejszamy
tak właśnie zrobiłam, ale najwyraźniej mój piekarnik preferuje inną temperaturę, owocową też zawsze musiałam piec nieco dłużej 🙂 dziękuję za podpowiedź
Moja beza tez niestety wyszła miękka.
Asiu musiałaś za szybko dodawać cukier
Dobra wiadomość, że stevia też może być, ale ile trzeba byłoby jej dodać? Nigdy nie robiłam nic ze stevią poza herbatą 🙂
około 150-180 g
Czy można zastąpić cukier fruktozą?
niestety nie 🙁 beza nie wyjdzie. Próbowałam kiedyś ze stevia i bezy były bardzo dobre.
Stevia też może być 🙂 dzięki
brzmi przepysznie, pewnie smakuje jeszcze lepiej, na pewno spróbuję 🙂
słodki?
słodki ale nie bardzo 🙂
co jeśli nie mam cukru trzcinowego ? Można dodać zwykły cukier ?
tak można dodać zwykły