pasztet z soczewicy!!!!!- cdn panieński na słono

Pasztet z soczewicy był już zaplanowany na święta Wielkanocne ale miałam tyle innych pyszności więc realizacja musiała poczekać. Impreza mojej siostry była idealnym momentem na wypróbowanie przepisy Pani Agnieszki Kręglickiej. I w 100% podpisuje się pod tym że jest boski!!! Każdy kto go próbował nie dowierzał że jest z warzyw. Robi się go bardzo szybko, pięknie się prezentuje i jest bardzo zdrowy:))

Smacznego!!!

Ilość porcji1 porcja

 1 szklanka czerwonej soczewicy
 3 średniej wielkości marchewki
 1 por
 2 pietruszki
 1 średnia cebula
 2 ząbki czosnku
 1 łyżeczka zmielonego kminku
 1 łyżka koncentratu pomidorowego
 sól
 pieprz
 1 kawałek startego imbiru
 pieprz cayenne
 curry
 słodka papryka
 sos sojowy
 olej
 3 jajka

1

Soczewicę opłukać i ugotować w 2 szklankach wody.
Soczewicę wymieszać z koncentratem.

2

Marchewkę i pietruszkę zetrzeć, cebulę, por i czosnek drobno pokroić (ja zmiksowałam).

3

Na patelni rozgrzać olej wrzucić rozdrobnione warzywa i przyprawy i smażyć na małym ogniu.
Nie należy żałować przypraw, ich smak częściowo się zgubi po wymieszaniu z soczewicą i jajkami.

4

Gdy warzywa zmiękną połączyć je z soczewicą i dodawać po jednym jajku dokładnie mieszając.

5

Masę przelać do foremki wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą - ja piekłam w silikonowej.
Piec 30-40 minut w 180 stopniach.
Przed pokrojeniem pasztet ostudzić.

Składniki

 1 szklanka czerwonej soczewicy
 3 średniej wielkości marchewki
 1 por
 2 pietruszki
 1 średnia cebula
 2 ząbki czosnku
 1 łyżeczka zmielonego kminku
 1 łyżka koncentratu pomidorowego
 sól
 pieprz
 1 kawałek startego imbiru
 pieprz cayenne
 curry
 słodka papryka
 sos sojowy
 olej
 3 jajka

Przygotowanie

1

Soczewicę opłukać i ugotować w 2 szklankach wody.
Soczewicę wymieszać z koncentratem.

2

Marchewkę i pietruszkę zetrzeć, cebulę, por i czosnek drobno pokroić (ja zmiksowałam).

3

Na patelni rozgrzać olej wrzucić rozdrobnione warzywa i przyprawy i smażyć na małym ogniu.
Nie należy żałować przypraw, ich smak częściowo się zgubi po wymieszaniu z soczewicą i jajkami.

4

Gdy warzywa zmiękną połączyć je z soczewicą i dodawać po jednym jajku dokładnie mieszając.

5

Masę przelać do foremki wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą - ja piekłam w silikonowej.
Piec 30-40 minut w 180 stopniach.
Przed pokrojeniem pasztet ostudzić.

pasztet z soczewicy
(Wyświetlono 719 razy, 1 wyświetleń dzisiaj)

9 komentarzy

  1. Avatar izka 5 października 2017 o 15:25

    Czy można dodać zieloną soczewicę zamiast czerwonej?

    1. admin admin 8 października 2017 o 21:27

      tak można

  2. Avatar Aga 11 kwietnia 2017 o 17:25

    czy może pani podać wielkość foremki z podanej porcji. przydałaby się również jakaś wyjściowa miara przypraw (oczywiście każdy może dostosować wg preferencji ale dobrze byłoby na czymś bazować)
    dziekuje

  3. Avatar Monika 4 sierpnia 2016 o 09:09

    Pasztet wyszedł przepyszny. Nawet znajomi sceptycznie podchodzący do opcji pasztetu bez mięsa byli zachwyceni. Dziękuję! :))

    1. admin admin 4 sierpnia 2016 o 15:08

      Moniko cieszę się że przepis przypadł ci do gustu. Dzięki za wypróbowanie I komentarz ?

  4. Avatar Zuza 24 lutego 2016 o 07:43

    Zrobiłam wczoraj pasztet, jest przepyszny! świetna opcja zamiast mięsnych tłustych pasztetów. Jedyna minus, że trochę mi się rozwala przy krojeniu, może jakaś podpowiedź bo chętnie podałabym go na urodzinach, ale boje się własnie tego rozwalania. Marchewkę i pietruszkę tarłam na grubych oczkach, pora i cebulę w malakserze na drobno, reszta według przepisu.

    1. admin admin 26 lutego 2016 o 17:50

      Zuza dodaj do niego trochę płatków owsianych one ładnie zwiążą 🙂

  5. Avatar cimi 31 grudnia 2015 o 13:40

    Dla mnie proporcje idealne. Czasami jem go cały czas. Jak tylko się skończy piekę następny…

  6. Avatar joanna 19 grudnia 2015 o 01:27

    Zrobiłam dziś taki pasztecik i jest w tej opcji superpotencjał!
    Jak dla mnie za dużo marchwii – ogólnie
    ten mix warzyw dał u mnie mocno posmak jak w rybie po grecku -może za duże okazy warzyw dałam – i chyba zbytnio wzięłam do serca uwagę o nieżałowaniu przypraw Hehe trochę za intensywny wyszedł. Ale już czekam z niecierpliwością na kolejną próbę, bo ta soczewica jest niezłą bazą i można fajnie pokombinować. Mam tylko głupie pytanie-bo to ogólnie mój 1wszy pasztet- te jajka to dodawać jeszcze na ogniu czy już po wystudzeniu? (Dałam po). Pozdrawiam. fajna stronka:)

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *