Kiedy mam dużo obowiązków i ciężkich myśli kłębiących się w głowie, uspokojenie znajduję w kuchni i w stajni przy moich koniach. Nie zawsze wszystko układa się po mojej myśli, nie zawsze wie o tym świat. Mam to szczęście, że każde rozczarowanie ludźmi, sytuacją czy rzeczą szybko zamieniam w bonusy. Nie mogę sobie powiedzieć, że „coś” straciłam, że odniosłam „porażkę” gdyż za każdym razem zyskuję jeszcze więcej. Niczego nie żałuję, kolekcjonuję doświadczenia, jestem optymistką, choć czasami płaczę 🙂 Najważniejsze to nie poddawać, walczyć, szukać i wierzyć. Los zawsze jest po naszej stronie, należy tylko z nim nie dyskutować, a dać mu się wykazać 🙂
Ostatnio moje posty są bardzo emocjonalne -no cóż – taki czas. Przychodzę jednak też dziś do Was z genialnym ciastem z minimalną ilością cukru, odrobiną tłuszczu i mnóstwem owoców. Proste, szybkie i mega puszyste. Możecie użyć dowolnych owoców świeżych i mrożonych – ja poszalałam z malinami.
Oczywiście dajcie znać czy Wam się udało i czy smakowało?
