Z makaronikami już „walczę” od jakiegoś czasu. Tym razem już prawie osiągnęłam sukces gdyby nie awaria młynka, która spowodowała że masa migdałowo-cukrowa nie była dobrze zmielona. Mimo to są pyszne. Ja uwielbiam wersję klasyczną przekładaną kremem czekoladowo-orzechowym. Moim marzeniem jest spróbować paryskich z cukierni Ladurée. W tych ciasteczkach jest coś urzekającego.
Smacznego:)
(Wyświetlono 2 265 razy, 1 wyświetleń dzisiaj)