Już nie raz pisałam że jedzenie kojarzę z ludźmi i miejscami. Ciasto z dyni to właśnie takie wspomnienie. Pisząc tego posta uśmiecham się bo z tym wypiekiem wiążą się bardzo miłe chwile.
Pamiętam jak poznałam mojego „przyszłego męża” i chcąc mu sprawić przyjemność upiekłam własnie to ciasto. Sama dopiero zaczynałam swoją przygodę w kuchni więc miałam niezłe wyzwanie. Jako że u mnie w domu nie jadło się dyni ,a strasznie mnie do niej ciągnęło postanowiłam wypróbować nieznany przepis. I tak oto odkryta przeze mnie dynia wydała się niezwykle pyszna. A mój Adam był niezwykle zdziwiony, że da się z niej zrobić ciasto. Pamiętam że wtedy jechaliśmy do kina, w samochodzie pachniało cynamonem, a ciasto smakowało wybornie było wilgotne i niezwykle aromatyczne.
Zapraszam na kawałek wspomnienia.
Smacznego 🙂
(Wyświetlono 2 700 razy, 1 wyświetleń dzisiaj)