Czas! Ostatnio minuty uciekają mi jak ziarenka ryżu przez dziurawe sito. Tyle się dzieję, że ostatnie tygodnie spędzam przemierzając kilometry, pakując i rozpakowując walizki. Szukam chwili na głęboki wdech, a kiedy już ją znajduję goszczę się w niej i rozkoszuje luksusem. Uwielbiam moją pracę i to co jest jej efektem. Nie czuję zmęczenia kiedy wchodzę do kuchni, wtedy dopiero odżywam.
Tańczę wśród zapachów, śpiewam choć nie potrafię, jestem szczęśliwa. Dziś przepis dla wszystkich tych, którym czas płata podobne figle. Wejdźcie do kuchni i zabawcie się z nim zobaczycie jak powstaje smak idealny. Pulled pork czyli wieprzowina wolno pieczona ona uczy cierpliwości ale daje też niesamowitą wolność. Znajdziecie chwilę czasu na coś tak fantastycznego?
Smacznego 🙂