Ciasto drożdżowe to chyba mój faworyt wśród wypieków. Uwielbiam zapach drożdży szalejący po kuchni. On przywołuje piękne wspomnienia. W ogrodzie mojej Babci rosną różne drzewa owocowe, są to odmiany stare – przez wielu zapomniane. Ja co roku rozkoszuję się smakiem papierówek tak soczystych, że robiąc kęs dłonie mam całe z soku. Są i żółte czereśnie o miodowym smaku. Wiśnie kwaśne jak cytryny i doskonałe śliwki, tak słodkie, że cukier sam ucieka przez skórkę. Mając takie zaplecze, aż chce się jeść, kosztować, gotować.
Dzisiaj zapraszam na kawałek ciasta ze śliwkami, marcepanem i pieczonym kremem jogurtowym. Odpowiednio słodkie, pachnące migdałami i cynamonem, puszyste.