Każdy z nas chce dobrze wyglądać, dobrze się czuć i po prostu być szczęśliwym. Oczywiście na pewno znajdzie się jakiś wyjątek , jednak ja nim nie jestem. Ostatnio jestem pod wrażeniem diety, którą wzięłam pod lupę i oczywiście przetestowałam na sobie. Efekty? samopoczucie doskonałe, tryskam energią choć pracy mam jeszcze więcej niż kiedykolwiek, kg nie zgubiły się ale cm uciekły. O co chodzi? Nie jem glutenu, laktozy i mięsa. Wiele osób ostatnio cierpi na nietolerancje pokarmowe(ja całe szczęście tak nie mam), coraz więcej osób przechodzi na wegetarianizm i weganizm więc chciałam bardziej wgłębić się w tą kuchnię. Przyznam, że jestem nią zachwycona oczywiście nie jestem osobą która stricte trzyma się wytycznych, grzeszki też mi się zdarzają. Wynoszę wnioski ze zmiany sposobu odżywiania i na pewno przeniosę je do codziennego menu. Na początku szczerze ciężko mi było nie jeść nabiału. Uwielbiam jogurty, mleko i sery. Zastąpiłam je mlekiem ryżowym, kokosowym i migdałowym (przepisy na domowe mleka roślinne znajdują się w mojej książce), jogurty zastępują mi koktajle z owoców z nasionami chia. Jem bardzo dużo warzyw z dodatkami takimi jak kasze, quinoa i ryż, wręcz zakochałam się w takich zestawach obiadowych. Na deser sięgam po bezglutenowe ciasta (też jest ich duży wybór w mojej książce), i słodkie przegryzki takie jak ta poniżej. Domowe masło migdałowe. które jest fantastyczne bo składa się tylko z jednego składnika – migdałów. Wykorzystuje je jako krem do wafli ryżowych lub zdrowych muffinek lub jako alternatywa dla masła w wypiekach. Jest boskie! Polecam i masło i zdrowy sposób odżywiania 🙂
Smacznego:)