Chyba teraz do Świąt wszystko na blogu będzie pachniało cynamonem, goździkami, imbirem. Po ostatniej bezie zostało mi 6 żółtek i mascarpone. Wiele razy robione przeze mnie tiramisu doczekało się w końcu zdjęć na blogu.
Przepis podsunęła mi na moim profilu FB kochana Monika, której zazdroszczę pracy w cukierni.
I znowu jest prosto, szybko i świątecznie czyli tak jak lubię najbardziej. A jutro jak tylko zdążę zrobić zdjęcia przepis na najlepsze na świecie pierniczki z kakao i kawą ze zbiorów rodzinnych.
Smacznego:)
(Wyświetlono 1 917 razy, 1 wyświetleń dzisiaj)