Kiedy wchodzę do warzywniaka zachwyca mnie wszystko. Często kolory decydują o tym co będzie na kolację:) Jak ją zobaczyłam wiedziałam, że będzie „królowa wieczoru”. Mowa dzisiaj o papryce. To idealna pora na te warzywo. Kiedyś jej nie lubiłam, a teraz wręcz przepadam. Moje smaki ostatnio wariują, przeżywam rewolucję języka i bardzo mi się to podoba. Farsz do owych papryk jest moim smacznym eksperymentem:) – to połączenie mięsa mielonego, fasoli, kuskusu i wina w asyście pomidorów i świeżych ziół. Co wy na to?
Smacznego:)
(Wyświetlono 711 razy, 1 wyświetleń dzisiaj)