Wczorajszy wpis o „pomarańczowym puchu” nie był do końca kompletny. Już dawno wpadłam na pomysł, aby upiec ciastka w żaroodpornych szklaneczkach i tak oto powstały pyszne małe desery:)
Szklaneczki te to odpady po świeczkach z Ikei:) idealnie się sprawdzają także nie wyrzucajcie ich jeśli się zużyją tylko dokładnie umyjcie i działajcie:))
Przepis na ciasto jest identyczny jak publikowany wczoraj.
Smacznego:)
(Wyświetlono 973 razy, 1 wyświetleń dzisiaj)