To była kolejna spokojna niedziela – uwielbiam takie. To dla mnie jedyny dzień kiedy czas się zatrzymuję: snuje się w piżamie, czekam aż mąż wstanie i zjemy wspólne pierwsze i ostatnie w tygodniu śniadanie, czytam przepisy w poszukiwaniu tego jedynego na ” ten wspaniały dzień”. Tym razem musiał być to wyjątkowy deser. Jak MUS to MUS 🙂 i znalazłam go w książce, z której już piekłam ciasto pomarańczowe – „Zapraszam do stołu” kuchnia Jerzego Knappe.
Deser jest bardzo prosty do wykonania, niezwykle wykwintny i ciekawy w smaku. Całą słodycz musu przełamuje pyszna domowa konfitura. Zobaczcie jaki jest fotogeniczny:) może skusicie się i skosztujecie w niedzielę 🙂
Smacznego 🙂
2 tabliczki białej czekolady
1 małe opakowanie śmietany 30%
konfitury wiśniowe domowej roboty albo słoik dżemu niskosłodzonego wiśniowego
1
Czekoladę stopić w gorącej kąpieli wodnej.
Odstawić do przestygnięcia.
2
Ubić śmietanę na puch.
Tylko śmietanę, bez żadnego cukru!
3
Przygotować kieliszki (mogą tez być kokilki, szklaneczki),
na dno każdej nałożyć po 2 łyżeczki wiśni z konfitur.
4
Delikatnie wymieszać rozpuszczoną czekoladę z bitą śmietaną i ułożyć po łyżce na wiśniach.
5
Wierzch możemy posypać kakao, udekorować listkami mięty i jeszcze jedną łyżeczką czerwonych owoców.
Wartości odżywcze
0 porcji
Serving size
Składniki
2 tabliczki białej czekolady
1 małe opakowanie śmietany 30%
konfitury wiśniowe domowej roboty albo słoik dżemu niskosłodzonego wiśniowego
(Wyświetlono 1 197 razy, 1 wyświetleń dzisiaj)