Pamiętam, kiedy chodziłam do szkoły – uwielbiałam soboty, bo cały dzień mogłam spędzić beztrosko. Niedziele były mniej przeze mnie faworyzowane. Zawsze z tyłu głowy była perspektywa poniedziałku i wczesnej pobudki. Do dziś zostało mi takie myślenie. W każdą niedzielę popołudniem już myślę, co mnie czeka w kolejnym tygodniu. Myślę, że nie jestem jedyna w tej mojej „filozofii wolnego dnia” 🙂
Pytając Was, o posiłki których brakuje na blogu wskazaliście posiłki do pracy, szkoły. Pyszne i zdrowe. Oto jedna z wielu propozycji, które już wkrótce ukażą się na blogu – sałatka do pracy w słoiku!
Ps. Życzę Wam udanego tygodnia w pracy, w szkole, w domu, gdziekolwiek będziecie.