To danie mojego dzieciństwa. U nas w domu mówi się na nie kopytka. Są to kluski z sera, mąki i jajka, podawane ze roztopionym masłem i posypane cukrem. Najlepsze robiła moja Babcia Ania, potrafiłam pochłonąć niewyobrażalne ich ilości – do dziś mi tak zostało 🙂
Dzisiaj jednak wybieram odchudzoną wersję. Zamiast masła – olej kokosowy, zamiast cukru – cukier z palmy koksowej, zamiast zwykłej mąki – mąka pszenna razowa, chudy twaróg i mąka kukurydziana, która sprawia, że ciasto jest delikatne, a kopytka rozpływają się w ustach. Polecam je na ciepło i na zimno lub odsmażane na patelni. Musicie spróbować tej wersji 🙂
Smacznego:)
(Wyświetlono 21 422 razy, 1 wyświetleń dzisiaj)