Ostatnio wiele się u mnie dzieje. Realizuję powoli swoje plany, osiągam kolejne stopnie kulinarnego wtajemniczenia, wymyślam nowe cele i cały czas marzę:) Jestem w trakcie tworzenia kolejnego projektu o którym mam nadzieję dowiecie się już niebawem. Pochłania on każdą moją wolną chwilę dlatego przepraszam, że ostatnio jest mniej wpisów na blogu.
Najwięcej czasu na moje słodkie przyjemności mam tylko w niedzielę, jednak tym razem starczyło tylko na coś bardzo szybkiego – smakowite ciastko bez pieczenia.
Dzięki niemu odkryłam idealny spód do serników i na pewno nie raz go wykorzystam.
W przepisie tym fajne jest to, że można dowolnie komponować swój ulubiony smak.
U mnie była wersja z kremem budyniowym. Brakowało mi w niej tylko świeżych malin, których nigdzie nie potrafiłam kupić.
No trudno:) okazja do powtórki:) Zapraszam.
Smacznego:)
(Wyświetlono 1 267 razy, 1 wyświetleń dzisiaj)