Mój jest ten kawałek …

Zabrzeż To kolejne magiczne miejsce – miejsce w którym spędziłam kawał mojego życia. Tutaj mamy nasz drugi dom, tutaj odpoczywamy, tutaj wspominamy… Nie ma to jak wstać rano i z tarasu oglądać otaczające nas góry, na śniadanie zjeść jajecznice z wiejskich jajek, przejść się nad Dunajec, skosić mega ilości trawnika – wtedy czujesz że żyjesz! W nagrodę można wybrać się do SPA , których ostatnimi czasy w tym rejonie jest coraz więcej – ale to temat na kolejny post.
Otoczenie w jakim mój Tata wybudował ten dom jest baśniowe – zobaczcie sami.
Zachęcam Wszystkich do odwiedzenia tej wsi – ludzie są sympatyczni, widoki zapierające dech w piersiach, a w maju pachnie wszędzie miodowym zapachem z sadów śliw i jabłoni.
Nieziemsko smakuje miód od gospodarza z jego pasieki, a polany nim ser biały z krowiego mleka tworzy rajski duet.

W zajeździe  Kałużna przy drodze sprzedają najlepsze pierogi i rosół z kołdunami (zdjęcia poniżej) w niesamowicie niskich cenach.

To codzienny widok z naszego domu:)

Pozdrawiam gorąco:)









Napisz komentarz

*

wszelkie prawa zastrzeżone - 2015 - Kinga Paruzel