Florentynki – ekspresowe ciasteczka

Obróciłam się w prawo, a tam początek miesiąca ukradkiem się uśmiecha. Szybko spojrzałam w lewo, a tu wita mnie jego połowa.  Chyba nie mam po co się rozglądać tylko w przód spoglądać 🙂

Czas jest dla mnie jednocześnie sprzymierzeńcem i wrogiem. Na wiele rzeczy czekam cierpliwie. Wiem, że taka sprawy powinność. Na radość z wielu rzeczy mi zabrania. Moja równowaga czasem zachwiana:) dobrze, że w kuchni odzyskiwana.

Po zawiłościach moich rozmyślań pora na jasny przekaz:) Florentynki! O tak! ulubione ciasteczka mojego męża.

Proste, szybkie i bez pieczenia. Jakie to oczywiste 🙂

Smacznego:)

Ilość porcji1 porcja

 ¾ szklanki brązowego cukru
 1 łyżka masła
 1 szczypta cynamonu
 ¼ szklanki sezamu
 ½ szklanki płatków migdałów
 ¼ szklanki pestek dyni
 ¼ szklanki pestek słonecznika

1

Nasiona wymieszaj w jednej misce. Na blaszkę wyłóż papier do pieczenia.

2

Na patelnie z grubym  dnem wsyp cukier i postaw na średnim ogniu. Poczekaj, aż cukier się rozpuści. Nie mieszaj.

3

Kiedy cukier będzie płynny dodaj masło i wymieszaj.

4

Dodaj nasiona i  całość dokładnie mieszaj, aż składniki dobrze się połączą, a orzechy lekko podprażą.

5

Łyżką wykładaj ciasteczka na przygotowany papier, starając się aby były płaskie i miały grubość maksymalnie 0,5 cm*.Wystudź.

6

*Należy ostrożnie pracować aby się nie poparzyć gorącym karmelem.
Ciasteczka bardzo szybko stygną, a karmel je zespaja. Można wykończyć je zatapiając w roztopionej gorzkiej czekoladzie.
Florentynki można przetrzymywać w suchym miejscu, w zamkniętym pojemniku do 2 tygodni.

Składniki

 ¾ szklanki brązowego cukru
 1 łyżka masła
 1 szczypta cynamonu
 ¼ szklanki sezamu
 ½ szklanki płatków migdałów
 ¼ szklanki pestek dyni
 ¼ szklanki pestek słonecznika

Przygotowanie

1

Nasiona wymieszaj w jednej misce. Na blaszkę wyłóż papier do pieczenia.

2

Na patelnie z grubym  dnem wsyp cukier i postaw na średnim ogniu. Poczekaj, aż cukier się rozpuści. Nie mieszaj.

3

Kiedy cukier będzie płynny dodaj masło i wymieszaj.

4

Dodaj nasiona i  całość dokładnie mieszaj, aż składniki dobrze się połączą, a orzechy lekko podprażą.

5

Łyżką wykładaj ciasteczka na przygotowany papier, starając się aby były płaskie i miały grubość maksymalnie 0,5 cm*.Wystudź.

6

*Należy ostrożnie pracować aby się nie poparzyć gorącym karmelem.
Ciasteczka bardzo szybko stygną, a karmel je zespaja. Można wykończyć je zatapiając w roztopionej gorzkiej czekoladzie.
Florentynki można przetrzymywać w suchym miejscu, w zamkniętym pojemniku do 2 tygodni.

Florentynki – ekspresowe ciasteczka
(Wyświetlono 327 razy, 2 wyświetleń dzisiaj)

13 komentarzy

  1. Avatar Marta 18 listopada 2013 o 19:00

    A czy zamiast brązowego cukru można dać muscovado? 🙂

    1. admin admin 23 listopada 2013 o 23:46

      oczywiście:)

  2. Avatar Akira 17 listopada 2013 o 11:00

    Robię coś podobnego tylko bez cukru, masła, a zamiast tego idzie miód. No i piekarnik na 15 min ^^.
    Ale te też muszą być dobre, czas wypróbować :D.

  3. Avatar TM 17 listopada 2013 o 03:21

    Kupuje takie ciasteczka gotowe po 32 zł za 1kg.Pyszne, zdrowe bo z nasion. Dlatego szukalam przepisu za który dziękuję

  4. Avatar eewawa 15 listopada 2013 o 19:32

    czy da sie jakoś uratować ciateczka gdy karmel sybko zastygl i nie połączył wszystkich składników ?

  5. Avatar ewa kozera 15 listopada 2013 o 18:57

    czy moglabym otrzymac na batony owsiane z bakaliami ,od dluzszego czasu mam ochote zrobic,ale zawsze wychodza zbyt twarde .UWIELBIAM PANI BLOG, POZDRAWIAM EWA

  6. Avatar Foodlook.pl 15 listopada 2013 o 08:54

    Ale pycha będę robić 🙂

  7. Avatar ulazgi 15 listopada 2013 o 00:38

    a ciasteczka do wypróbowania 🙂

  8. Avatar ulazgi 15 listopada 2013 o 00:37

    jaka poezja we wpisie 😉

    1. admin admin 15 listopada 2013 o 13:16

      🙂 poszalałam:)

    2. Avatar Łuki 11 grudnia 2013 o 22:05

      Dlaczego ciastka wyszły mi gorzkie?

      1. admin admin 11 grudnia 2013 o 22:09

        jeżeli trzymała Pani za długo sezam na patelni to mógł on nadać gorzki smak 🙁

        1. Avatar aska 7 października 2016 o 16:52

          i pestki z dyni czasami bywają gorzkie…

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *