Dzisiaj tknęło mnie na przemyślenia 🙂
Święte słowa – „wszędzie dobrze ale najlepiej w domu”. Jestem osobą, która totalnie potrzebuje swojej przestrzeni. Mój dom, rodzina i zwierzęta mnie uspokajają. Teraz piszę ten post i delektuję się widokiem ognia w kominku, uśmiecham się do kota sąsiada, który siedzi na kuchennym parapecie, czuję dotyk mojego męża na ramieniu i wsłuchuję się w spokojny sen mojego psa. Jestem szczęśliwa, że mam takie miejsce, że mam pasję i że spełniam swoje marzenia.
Zrozumiałam, że „nic nie muszę”, zrozumiałam, że wszystko „mogę i chcę” bo przecież jeśli nie walczysz, o to czego pragniesz – nie masz prawa płakać z powodu czegoś, czego nie masz.
W tym miejscu chciałam też podziękować Beacie za rozmowy, wiarę i siłę!
Post zakończy przepis na pyszne, niesamowicie kruche ciasteczka z niespodzianką i ostatnia bardzo cenna myśl : DOBRO POWRACA!!! 🙂
Smacznego:)