Kuleczki serowe z jogurtu

Uwielbiam ten przepis. To kolejne cudowne zastosowanie jogurtu i oleju rzepakowego. Słyszeliście o labneh? To serek wykonany z jogurtu. Pochodzi z bliskiego wschodu. Jego przygotowanie jest banalnie proste, a smak wybieracie sami. Dziś przedstawiam Wam wersję marynowaną w oleju rzepakowym tłoczonym na zimno. Dzięki temu zabiegowi zatrzymujemy proces dojrzewania sera i konserwujemy. Olej przenosi smak ziół i innych dodatków, w których zatopione są kuleczki serowe. Po kilku dniach możemy cieszyć się ich fantastycznym smakiem na kanapkach lub grubo zetrzeć na pizzę. Jednak jest jedno ale! Przepis ten przygotowuje się bardzo szybko – w zasadzie robi się sam – ale wymagana jest tu cierpliwość. Aby jogurt nabrał odpowiedniej konsystencji, musi spędzić minimum 2 dni w lodówce, aby przesiąkł marynatą oleju kolejne 3 dni. Jestem pewna, że znajdziecie czas na ten pyszny eksperyment!

Pokochaj olej rzepakowy:

Istotnym elementem, który wspomaga naszą odporność jest dieta. Ważne jest, aby była dopasowana do naszego wieku oraz trybu życia. Ważnym jej elementem są nie tylko warzywa i owoce bogate w witaminy, ale także tłuszcze, które pomagają nam je wchłonąć (część witamin wchłania się tylko w obecności tłuszczu – są to witaminy A, E, D i K). Do zalecanych tłuszczy nie tylko przez dietetyków, ale i lekarzy należy olej rzepakowy. Jest on źródłem cennych nienasyconych kwasów tłuszczowych, steroli, a także zawiera witaminy E i K. Wszystkie te składniki korzystnie wpływają na nasz organizm, dlatego olej rzepakowy na stałe powinien być włączony do naszej diety – już 2 jego łyżki dziennie pokrywają zapotrzebowanie na kwas ALA z rodziny omega-3.

 

 

Kuleczki serowe z jogurtu



Ilość porcji: 210 g
Czas przygotowania: 10 minut
Czas pieczenia: ------
Czas całkowity: 5 dni

Składniki:

  • 400 g jogurtu naturalnego (pełnotłustego)
  • szczypta soli
  • olej rzepakowy tłoczony na zimno
  • świeże zioła
  • ząbek czosnku
  • czerwony pieprz

Przygotowanie:

  1. Jogurt wymieszać z solą i wyłożyć na uprzednio dokładnie umyte, osuszone i wyłożone lnianą ściereczką sito.
  2. Sito umieścić na misce, aby mogła swobodnie ściekać serwatka. Całość włożyć do lodówki na 48 godzin. (już po 24 godzinach serek jest gęsty jednak radzę odczekać minimum 48 godzin. Z każdym dniem nabiera on twardszej konsystencji jak i robi się pikantny).
  3. Po 2 dniach odcisnąć ser, ręce posmarować olejem i formować kuleczki wielkości orzecha włoskiego.
  4. Wykładać je do słoika wraz z świeżymi ziołami (ja użyłam tymianku i oregano), ząbkiem czosnku i czerwonym pieprzem. Zalać całość olejem rzepakowym tłoczonym na zimno tak aby przykrył wszystkie serowe kulki.
  5. Odstawić na 3 dni do lodówki, aby smaki się połączyły.

MOŻLIWOŚCI:

  • kuleczki przed marynowaniem można obtoczyć w drobno posiekanym szczypiorku, czarnuszce lub posiekanych orzechach
  • do marynaty z oleju rzepakowego można dodać papryczkę chili, krążki cebuli lub koper, rozmaryn
  • serek ten na samym początku można wzbogacić o inne przyprawy np. zatar, słodką, wędzoną paprykę czy mielony czosnek







20 Responses

  1. megi pisze:

    Nie znałam wcześniej takiegonprzepisu:)super czyli smakuje ala mozarella?

  2. ELLE pisze:

    Super przepis! Warto podkreślić jeszcze raz sprawę oleju – tylko oleje nierafinowane są wartościowe i tylko te należy spożywać.

  3. Ania pisze:

    Witam :) Po jakim czasie od przygotowania należy najpóźniej spożyć kuleczki?

    • admin admin pisze:

      kuleczki serowe zamarynowane bez dodatku świeżych ziół mogą stać w lodówce ok 3-4 tygodnie. Takie ze świeżymi dodatkami około tygodnia.

  4. Joanna pisze:

    Czy kuleczki wyjdą na gęstym jogurcie greckim? (tłustym)

  5. Ewa pisze:

    Jak się ma propagowanie zdrowego żywienia, zalecanie w przepisie stosowania oleju toczonego na zimno, z jednoczesną reklamą oleju rafinowanego i udziałem w jego kampanii?

  6. ala pisze:

    Tak się ma że nie musimy jeść ciągle zdrowo czasami można pogrzeszyć.To jak z Mac Donaldem raz na jakiś czas można się skusić od tego nie umiera.zawsze znajdzie się jakiś złośliwiec

  7. Ewa pisze:

    Chyba myli Pani pojęcia. Stała reklama, a zjedzenie czasem czegoś niezdrowego, to nie to samo.

  8. Ewa pisze:

    „Pokochaj olej rzepakowy” to o oleju rafinowanym.

    • admin admin pisze:

      „Pokochaj olej rzepakowy” dotyczy oleju rzepakowego w ogóle – nie określa producenta . Jest to akcja – kampania która ma na celu podniesienie świadomości konsumentów na temat właściwości odżywczych i zdrowotnych oleju rzepakowego oraz jego znaczenia w codziennej diecie i profilaktyce zdrowotnej.
      Olej rzepakowy rafinowany i nierafinowany ma swoje walory i o tym piszę na moim blogu.

  9. Ewa pisze:

    Tak, tak, moc kampanii jest wielka. Pozwala nawet uwierzyć w walory rafinowanych olejów.

  10. Ewa pisze:

    Niestety, nie ma Pani racji. Znam te sponsorowane badania na temat walorów olejów rafinowanych. Radzę się zagłębić w temat, bo jest Pani bądź co bądź autorytetem żywieniowym i nie wypada podawać takich informacji.

    • admin admin pisze:

      proszę o wskazanie mi stron lub publikacji potwierdzające Pani zdanie – tak jak pisałam chętnie zapoznam się tymi informacjami by móc wyrobić sobie pogląd

  11. Ewa pisze:

    Pani Kingo, wystarczy wpisać w googlach: rafinacja olejów. I szybko wyrobi sobie Pani pogląd.

Napisz komentarz

*

wszelkie prawa zastrzeżone - 2015 - Kinga Paruzel