Armeriter czyli śląskie

Pochodzę ze Śląska – Ci którzy mnie znają wiedzą, że jestem lokalną patriotką. Kocham miejsce w którym żyję! Jestem dumna z naszej kultury, mam niesamowity szacunek do naszej tradycji i kuchni. Chcę Wam ją trochę przybliżyć jednak w zupełnie nowszej, świeższej formie. Chcę udowodnić, że tradycyjne przepisy mogą być początkiem  odkrywania zupełnie nowych, pysznych i zdrowych rozwiązań. Dziś pod lupę biorę śniadanie z mojego dzieciństwa. Pamiętam ten zapach o poranku, kiedy to on mobilizował mnie do pobudki. Moja Babcia Ania w kuchni odprawiła swoje czary przygotowując dla nas wyjątkowe śniadania. Moim ulubionym było Armeriter – czyli czerstwa bułka zamoczona w mleku smażona na maśle i obficie posypana cukrem. Wersja Babci jest wspaniałym wspomnieniem jednak też wielką bombą kalorii. Moja wersja jest oczywiście w wydaniu FIT i smakuje nieziemsko. Kiedy dowiedziałam się, że mój blog został wybrany do kampanii promującej produkty Zotta i mam tutaj przedstawić swoje regionalne dania z ich użyciem byłam bardzo zaciekawiona całym projektem. Uwielbiam promować produkty z którymi się utożsamiam. Naturalność i wysoka jakość to cechy które zawsze mnie przyciągają, to cechy tych produktów. Kochani chcę Was zainspirować do gotowania z nimi i mam nadzieję, że ten przepis skusi Was do tych kulinarnych poszukiwań.

Armeriter czyli śląskie śniadanie



Ilość porcji: 2 porcje
Czas przygotowania: 5 minut
Czas pieczenia: -----
Czas całkowity: 10 minut

Składniki:

  • 1 bułka grahamka lub pełnoziarnista
  • 150 ml mleka koksowego
  • 2 łyżki oleju kokosowego
  • 2 łyżki cukru kokosowego
  • skórka starta z cytryny
  • 2 x jogurt naturalny Zott 180 g
  • świeże sezonowe owoce
  • ewentualnie bakalie

Przygotowanie:

  1. Bułkę pokroić w plastry lub w pół. Namoczyć ją w mleku kokosowym ze skórką startą z cytryny.
  2. Na patelni roztopić olej kokosowy i na nim obsmażyć po 4 minuty z każdej strony pieczywo.
  3. Bułki wyłożyć na talerz, każdą posypać cukrem kokosowym udekorować jogurtem naturalnym Zott i świeżymi owocami.

MOŻLIWOŚCI:

  • można użyć dowolnego mleka
  • cukier kokosowy można zastąpić miodem, cukrem trzcinowym lub konfiturą
  • można użyć dowolnego jogurtu Zott







4 Responses

  1. armeriter pisze:

    To co Pani przedstawia jest wspaniałe ale………….jestem zakochana w starym przepisie na armeriter. 0d czasu do czasu robie sobie i wtedy przeżywam wspamnienie dzieciństwa. Zapach masełka mniam, tłuste i lepkie łapki hihihihi. Pozdrawiam – stara Slązaczka

  2. Biżuteria pisze:

    Ale pyszności, mniam mniam.

Napisz komentarz

*

wszelkie prawa zastrzeżone - 2015 - Kinga Paruzel