MasterChef musicie to przeczytać

MasterChef to na pewno przygoda mojego życia. Nigdy nie sądziłam że osiągnę tak wiele. W finale dałam z siebie wszystko jednak mam świadomość tego że moja wiedza i umiejętności jeszcze muszą się rozwijać. Wygrała cudowna i ciepła osoba, która w 100% zasłużyła na to miejsce. Zawsze jej powtarzałam, że kiedyś będę gotować tak jak ona. Obdarzyła mnie niesamowitą opieką i dzięki niej w tym programie mogłam zajść tak daleko – dziękuję Basiu za wsparcie. Moi drodzy już nie mogę doczekać się książki Basi z jej autografem, czekam na to z niecierpliwością.
Dla mnie ten finał to niesamowite wyróżnienie, które dopinguje mnie do dalszej pracy. Mam nadzieję że będziecie śledzić moją rozpoczynającą się przygodę i będziecie jej częścią.

Korzystając z tej dla mnie wyjątkowej chwili chciałam podziękować wszystkim:

uczestnikom za wsparcie, przyjaźń, uśmiech – pamiętajcie jesteśmy DREM TEAM:)
jurorom Pani Magdzie, Ani i szefowi Michelowi za wiedzę, troskę i słowne kuksańce mobilizujące nas do pracy.
całej produkcji TVN biorącej udział w tym projekcie za atmosferę która sprawiała że mogliśmy być sobą.
internautom za każdy komentarz, wsparcie, wiadomość – to Wy daliście mi siły i jesteście motorem do dalszej pracy
RODZINIE i przyjaciołom – bez Was nie mogłabym tego przeżyć – jesteście dla mnie najważniejsi!
Był to cudowny czas w moim życiu a Wy wszyscy jesteście jego częścią!!!! DZIĘKUJĘ









Napisz komentarz

*

wszelkie prawa zastrzeżone - 2015 - Kinga Paruzel